Zielona Warszawa





Warszawiakom, szczególnie tym z krótkim stażem, stolica kojarzy się z korkami, wieżowcami, blokowiskami i szarością. Nic bardziej mylnego! Warszawa może się wydawać szara chyba tylko tym, którzy nie podnoszą oczu znad klawiatury telefonu i wstukiwanych w nią esemesów lub zbyt rzadko zaglądają na myjnię, by przetrzeć kurz ze swoich wypasionych leasingowanych limuzyn.
Warszawa to jedna z najbardziej zielonych - porównując powierzchnię parków, lasów i skwerów w granicach miasta - a także jedyna stolica Europy leżąca w bezpośrednim sąsiedztwie parku narodowego! Mowa oczywiście o Puszczy Kampinowskiej
– ostoi łosi, jenotów, borsuków, rysi, jeleni, żurawi i mnóstwa innych gatunków rzadkich zwierząt.
W sypialnianych dzielnicach, tak jak w Sztokholmie czy Berlinie, nie brakuje znanych i uczęszczanych lasów miejskich. Lasy: Bielański
, Kabacki
, Młociński
, na Kole
, Kawęczyński czy znana z powstania listopadowego Olszynka Grochowska
to tylko te najpopularniejsze z obszarów o łącznej powierzchni 7,2 tysięcy hektarów! Obok rzeszy studentów, urzędników, finansistów czy celebrytów, Warszawę zasiedla setka lisów, 600 bażantów, 80 dzików i prawie 200 saren.
Do Młocin i Kabat można szybko dotrzeć choćby metrem, ale nie trzeba wybierać się na peryferie miasta, by po Mickiewiczowsku "nurzać się w zieloność". Wystarczy wybrać się na którykolwiek fragment Skarpy Warszawskiej, wyznaczającej zachodnią granicę Doliny Środkowej Wisły. To właśnie przecinające Skarpę ulice i położone na niej parki są najpiękniejszym elementem codziennego, zbyt szybkiego życia zabieganej stolicy. Często niezauważane, nienarzucające się widoki, odnajdujemy później na kartonowych widokówkach czy monitorach komputerów – Kamienne Schodki, Bednarska, Tamka, Książęca, Belwederska, Myśliwiecka czy Dworkowa. Ulice opadają tu stromo lub wiją się w zakrętach, umożliwiając podjazd nieco mniej wytrawnym rowerzystom. Są jedyną pociechą dla tych mieszkańców, którzy część życia spędzili na pofałdowanym południu Polski. Wreszcie gdzieś nie jest tak płasko i nudno, jak o całej stolicy sądzą nieprzychylni zazdrośnicy.
Skarpą od południa ciągną się tereny zielone – Ogród Botaniczny PAN
i Park Kultury w Powsinie
, zespół pałacowo-parkowy w Natolinie (Rezerwat przyrody Las Natoliński
), Rezerwat przyrody Skarpa Ursynowska
, obok park Rozkosz przy pałacu Krasińskich (rektorat SGGW) i dolina Potoku Służewieckiego. Dalej Skarpa rozdziela Mokotów na: Stary czyli tzw. Górny (Ksawerów i Wierzbno) i Dolny (Sielce i Stegny) i tu znów parki: Królikarnia
, Arkadia
, Morskie Oko
, a dalej już w Śródmieściu Łazienki Królewskie, Belweder, Ogród Botaniczny, park Agrykola
u stóp Zamku Ujazdowskiego, Park Marszałka Edwarda Śmigłego-Rydza
, Park na Książęcem
, ogrody ss. szarytek na Powiślu, Park Kazimierzowski
i skwery Mariensztatu. Przy Zamku Królewskim, na Starym Mieście i przy Cytadeli przybliżamy się do Wisły, żeby znów odbić na zachód w stronę Marymontu, Lasu Bielańskiego i Parku Młocińskiego.
To dlatego Ursynów z Wilanowem, mimo że leżą przez miedzę, odgrodzone są od siebie jak Kotek i Kołek w serialu Alternatywy 4 po przedzieleniu mieszkania. Ale też dzięki Skarpie i sieci kładek, schodków, przejść i wiaduktów, można – przecinając tylko jedną jezdnię ulicy Oboźnej na tyłach Uniwersytetu Warszawskiego (jest wąska i mało ruchliwa, więc jakby się uprzeć, to można ją i przeskoczyć) – przespacerować się od ul. Gagarina na Mokotowie aż do pięknego eklektycznego Wiaduktu im. dr. Stanisława Markiewicza i ul. Karową przy Hotelu Bristol wyjść na przepięknie wyremontowane Krakowskie Przedmieście.
Na inny, okraszony sportowym wysiłkiem spacer można się też wybrać na Pola Mokotowskie lub na Ochotę do Parku Szczęśliwickiego
, gdzie czeka na nas całoroczny stok narciarsko-snowboardowy
z wyciągiem orczykowym i krzesełkowym, otwarty latem 2010 r. kompleks basenów, trasy rowerowe, boiska, a nawet plenerowa siłownia i ścieżki zdrowia o najróżniejszym stopniu trudności. Mniej aktywni wybiorą pewnie ZOO
, bądź któryś z parków po drugiej stronie Wisły, a jest z czego wybierać: Praski (najstarszy publiczny park Warszawy), Skaryszewski, Waszyngtona (z Jeziorkiem Kamionkowskim i zapachem czekolady z Fabryki Wedla), Bródnowski, Znicza, Strumykowa... wystarczy, by nabawić się potężnych zakwasów!
Komentarze i oceny
średnia ocena ogólna: 4.83
|
eda898
29 Sierpnia 2011r. o 11:29
ocena ogólna
|
|
|
sprenzynka
27 Sierpnia 2011r. o 14:56
ocena ogólna
|
|
|
matinnne
13 Sierpnia 2011r. o 01:28
ocena ogólna
|
|
goflyers
15 Kwietnia 2011r. o 16:01
ocena ogólna
|
|
|
adam
11 Kwietnia 2011r. o 23:27
ocena ogólna
|
|
|
Periak
7 Kwietnia 2011r. o 22:27
ocena ogólna
|



















