-
Szukaj
Szukanie zaawansowane

50. Kaliskie Spotkania Teatralne


Park miejski w KaliszuJeśli w kaliskim parkuPark Miejski w Kaliszu kwitną już żonkile i rododendrony, to znaczy, że czas na jedyny w Polsce konkurs, w którym ocenia się wyłącznie sztukę aktorską – czas na Spotkania.

Tak w skrócie nazywają „wtajemniczeni” Kaliskie Spotkania Teatralne, które w tym roku obchodzą wielką, okrągłą rocznicę – Złote Gody z Kaliską Widownią. Liczba 50 przypomina nam, że to właśnie w Kaliszu w 1961 r. dyrektor Tadeusz Kubalski stworzył najstarszy obecnie w Polsce festiwal spod znaku Melpomeny. Kilka lat później powstał dopiero szczeciński „Kontrapunkt” i Warszawskie Spotkania Teatralne.

Przedstawienia odbywały się przez lata w najróżniejszych miejscach - na dużej scenie kaliskiego Teatru im. Wojciecha BogusławskiegoTeatr im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu, kameralnej „Malarni” wspaniale wyremontowanej w 2008 r., nieistniejącej już małej scenie przy bufecie, a także w Centrum Kultury i Sztuki (CKiS)Centrum Kultury i Sztuki w Kaliszu; na trudne technicznie do przeniesienia spektakle wyjeżdżano nawet do Wrocławia czy Opola, grano w ostrowskiej synagodze i auli kaliskiej filii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.

Do tradycji weszły już pochody festiwalowej publiczności przez najstarszy i jeden z najpiękniejszych w Polsce kaliski parkPark Miejski w Kaliszu, z malowniczo położonego nad Prosną głównego budynku teatru do CKiS, na kolejne spektakle odbywające się nierzadko do późnej nocy. Niejeden kaliszanin z sentymentem wspomina antrakty spędzane w foyer spowitym papierosowym dymem, a w ostatnich latach już na zewnątrz - na schodkach, z widokiem na łabędzie i coraz piękniejszy park.

Wśród wystawianych i nagradzanych spektakli znalazły się arcydzieła ikon polskiej reżyserii: Konrada Swinarskiego, Andrzeja Wajdy, Kazimierza Dejmka (XVI KST, 1976) czy Krystiana Lupy (XXXVIII KST, 1998). Wśród laureatów byli Jan Englert, Zofia Kucówna, Tadeusz Łomnicki, Jan Peszek, Danuta Stenka, Jerzy Stuhr, Zbigniew Zapasiewicz – aż strach wymieniać, bo należałoby z kurtuazji uporządkować alfabetycznie prawie wszystkie sławy polskiej sceny.

Po śmierci Tadeusza Kubalskiego o formułę i poziom festiwalu dbali m.in. Andrzej Wanat, Izabella Cywińska, Jerzy Górny, Robert Czechowski, a obecnie dyrektor Igor Michalski. W festiwalowym jury zasiadali ludzie kochani, podziwiani, często nestorzy teatru wywołujący tremę u swoich wychowanków – m.in. Zofia Rysiówna, Jerzy Koenig, Andrzej Łapicki, Teresa Budzisz-Krzyżanowska i Jan Nowicki.

„Nie ma zespołu, nie ma w Polsce wybitnych aktorów, żeby przez 50 lat nie przewinęli się przez Kalisz" - przyznał w lutym w Kaliszu minister kultury i dziedzictwa narodowego Bogdan Zdrojewski.

Bilety rozchodziły się zazwyczaj już w pierwszym dniu sprzedaży, a nawet zanim trafiały do kas... Pomysłowi widzowie uciekali się często do forsowania głównych i bocznych wejść, odkrywali uchylone okna rekwizytorni i teatralnych... toalet, okupowali schody, podłogi, dostawiali krzesła, wisieli godzinami na balustradach, ukrywali się w labiryncie korytarzy i klatek schodowych na długo przed otwarciem teatru – wszystko po to, by obejrzeć najlepsze przedstawienia i ukochanych aktorów. A gdy światła gasły...

Do łez bawili nas Marzena Trybała i Witold Pyrkosz jako Eliza i Alfred Doolittle w „Pigmalionie” w reżyserii Krzysztofa Chamca (XXVIII KST, 1988), Marta Lipińska, Wiesław Michnikowski i Krzysztof Kowalewski w „Wieczorze Trzech Króli” (XXXI KST, 1991). Wtajemniczeni wypatrywali na widowni Ritę Gombrowicz, honorowego gościa gombrowiczowskich Spotkań w 1991 r. Tadeusz Łomnicki opuszczał garderoby, gdzie budził respekt, wręcz strach u pracowników teatru i przeobrażał się w Bruscona („Komediant”, Grand Prix XXXI KST, 1991), by hipnotyzować nas i zachwycać na kilka miesięcy przed swoją śmiercią. Trzy lata później Jan Englert w ascetycznej scenerii autorstwa Zofii de Ines fascynował kaliską, niezwykle wymagającą publiczność wybitną kreacją szekspirowskiego Ryszarda III w reżyserii Macieja Prusa (Grand Prix XXXIV KST, 1994). Z tym spektaklem w Kaliszu gościła także wielka dama polskiej sceny Nina Andrycz.

Do legendy przeszedł „Opis obyczajów” w reżyserii Mikołaja Grabowskiego (XXXI KST, 1991) – część widowni oberwała wodą w trakcie brawurowego odegrania Śmigusa-Dyngusa przez aktorów Teatru Starego w Krakowie, nagrodzonych wówczas nagrodą zespołową. Niezapomniany spektakl „Matka Joanna od Aniołów” Teatru im. Jana Kochanowskiego z Opola odegrany został na dwóch tonach błota rozlanego na deskach dużej sceny, też nie bez wpływu na widzów w pierwszych rzędach.

Wspomnień i anegdot z Kaliskich Spotkań Teatralnych jest tyle, ilu widzów, aktorów, ludzi teatru i dziennikarzy gościło przez lata na przełomie kwietnia i maja w Kaliszu. Autor niniejszego tekstu największym sentymentem darzy te festiwale, przed którymi czas po szkolnych lekcjach spędzał na Malarni, gdy jeszcze nie była sceną kameralną, ale zaczarowanym, pełnym starych dekoracji miejscem, gdzie dawno temu u boku pani scenograf Elżbiety Dietrich i swojej Mamy Ewy Pawlak zszywał parusetmetrowy horyzont z maleńkich płatków haftowanego tiulu.

8 maja 2010 r. spektaklem "Między nami dobrze jest" 50. Kaliskie Spotkania Teatralne otworzyła Mistrzyni Danuta Szaflarska, która przed półwieczem zagrała nad Prosną na pierwszych Spotkaniach. 

Komentarze i oceny

Brak komentarzy
 

Dodaj komentarz

Zaloguj się tutaj


 
 -

Właściciel serwisu:                   Wszelkie prawa zastrzeżone. Copyright 2010-2018 © gdziebylec.pl – cała Polska w kieszeni           Developed by:   Projektowanie stron WWW